April 2, 2020 Anna Zorgiel

Auf die Plätze, fertig… ne doch nicht.

DE

Wo soll ich anfangen. Ich hatte schon mit 12 meinen ersten Blog. Damals war das echt fancy und in der Schule warst du eher ein Aussenseiter, wenn du keinen hattest. Also schrieb ich vor mich hin. Es tat so gut jeden Abend meine Gedanken loszulassen, indem man sie aufgeschrieben hat. Ich muss dazu sagen, dass Schreiben in der Schule das einzige war was ich konnte… Ich war schlecht in Mathe, Physik und Chemie. Dafür habe ich in Polnisch punkten können. Ich hatte immer die besten Noten und schrieb sogar Texte für Wettbewerbe etc. Deswegen wusste ich schon immer, dass ich Journalistik studieren werde. Ich hatte im Kopf nur eins. Ich wollte für Zeitungen schreiben. Ich wollte irgendwann ein kleines Häuschen mit Meerblick haben und mein Schreibtisch so hinstellen, dass ich ich das Meer sehe und den ganzen Tag Texte schreiben. So war der Plan…

Mit 16 hat sich meine Welt um 360 Grad gedreht. Meine Mom hat entschieden, dass wir auswandern. Nach Deutschland. Mit meinen 3 Sätzen Deutsch die ich konnte ist meine Welt zusammengebrochen. Also da war ich, ohne Sprache und ohne einen Plan, was ich mit meinem Leben machen soll. Ich hatte das Gefühl ich kann mich selbst nicht mehr verstehen. Die Akzeptanz, die ich in Polen hatte… die Gespräche die ich führen konnte… meine Freunde, die ich damals in Vergleich zu den deutschen Leuten, die ich kennen gelernt habe als so viel tiefsinniger empfunden habe. Alles, was mich ausgemacht hat musste ich wieder vergessen. Und das Schreiben auch. Ich wusste genau, dass ich auf Deutsch niemals Journalistin werden kann. Ich habe mich auf deutsch nie so ausdrücken können, wie ich es damals auf polnisch tat. Und manchmal denke ich, dass ich es nie wieder werde. 

Und jetzt stehe ich hier. Bin 28 und schreibe wieder… Fakt ist, dass ich es schon immer heimlich gemacht habe, dachte aber, dass es eh keinen interessieren kann. Aber ich versuche ehrlich zu Dir zu sein. Es ist schön, wenn jemand liest. Es ist für mich wie zuhören. Bei einem Gespräch vergesse ich oft so viele Sachen, die ich sagen wollte. Schon immer habe ich  nach einem Streit meine Gefühle in einer Nachricht zusammen gefasst und abgeschickt. Meistens habe ich meine Ehrlichkeit danach bedauert, es tat aber einfach gut. 

Jetzt, wo ich Dir eine Größe Zusammenfassung meiner Geschichte und den Grund für meinen Blog erzählt habe hoffe ich du bleibst dran und möchtest mehr erfahren. Ich werde in meinem Blog mehr über meine Vergangenheit und der Auswanderung schreiben. Wie ich zu Fitness gekommen bin… Ich möchte meine Rezepte mit Dir teilen und Dir einen Einblick in mein Leben gewähren. 

Ich freue mich über alle Fragen die ich beantworten kann und auch gerne Ideen für meine Posts, wenn Dich ein Thema mehr interessiert.

Ich wünsche Dir einen schönen sonnigen Tag. Und das du den so gut nutzt, wie es nur geht.

Ann.

PL

Na miejsca, gotowi… albo jednak nie.

Nie bardzo wiem jak zacząć. Juz w wieku 12 lat miałam mojego pierwszego bloga. Wtedy było to super cool i wszyscy fajni ludzie w szkole tez opowiadali w internecie o swoim życiu. Dlatego zaczęłam pisać… Codziennie wieczorem wszystkie myśli przelać na papier i zapomnieć.. Przepracować trudne sprawy. Do tego pisanie juz zawsze było jedyna rzecza, która umiałam. Nienawidziłam i byłam bardzo kiepska w macie, fizyce i chemii.. Za to w języku polskim moglam wreszcie pokazać co potrafię. Miałam zawsze najlepsze oceny i brałam nawet udziały w konkursach literackich. I właśnie dlatego juz od zawsze chciałam studiować dziennikarstwo. W głowie miałam tylko jedno: Pisać dla Magazynów. Przed oczami widziałam mój mały dom na plaży i moje biurko przy którym cały dzień mogłabym tworzyć.. i cały dzień z kubkiem kawy i widokiem na morze pisać.. To był mój plan…

W wieku 16 lat moje zycie przekręciło sie o 360 stopni. Moja mama postanowiła, ze przeprowadzimy sie do Niemiec. Na ten moment umiałam 3 zdania po niemiecku i dlatego cały mój świat sie załamał. Ja, bez języka i bez żadnego planu co mam ze sobą zrobić. Nie umiałam siebie samej juz zrozumieć. Wszystko to, co w Polsce miałam … rozmowy, które moglam bez problemu prowadzić, moi przyjaciele, którzy w porównaniu z niemieckimi ludźmi byli tacy inni – tacy poważni i glebocy. Wszystko co sprawiło, ze taka byłam, jaka byłam musiałam znowu zapomnieć. I także pisanie.. Od pierwszego dnia w Niemczech wiedziałam, ze po niemiecku nigdy nie bede studiowała dziennikarstwa. Po niemiecku nigdy nie moglam tego wyrazić, co naprawdę czułam. Czasami mam poczucie, ze to juz tak zawsze zostanie. Niestety, nie pisałam juz ponad 10 lat po polsku, co niestety bardzo czuje. Czasami zapominam polskie słowa i musze je w słowniku szukać. Dlatego wybacz jeżeli czasami jakieś zdanie nie będzie 100% poprawne.

To ja. Mam 28 lat i zaczynam znowu pisać. Zawsze juz po kryjomu pisałam pamiętnik, albo inne teksty, bo myślałam, ze i tak nikogo to nie interesuje. Ale jeżeli bede z Tobą szczera, to jest fajnie jeżeli ktoś czyta. To jest tak, jak słuchanie. Tak często przy rozmowach zapominam co chciałam powiedzieć. Po kłótniach tak często pisze SMS, żeby moje uczucia streścić. Czasem zaluje … ale to po prostu ja. 

Teraz, jak znasz skrót mojej historii i wiesz dlaczego to pisze mam nadzieje ze zostaniesz i chcesz więcej sie dowiedzieć. W tym blogu bede pisała o moim życiu, o przeprowadzce do Niemiec. Dlaczego zdecydowałam sie na Fitness, chce sie z Toba moimi przepisami podzielić i po prostu opowiadać o moim życiu. 

Bardzo sie ciesze, jeżeli masz do mnie pytania i pomysły na następne notki, które cie interesują. Także możesz zawsze do mnie napisać.

Życzę ci miłego dnia. Żebyśmy go tak dobrze jak sie tylko da wykorzystali.

Ann.